Rodzicielska Biblioteczka Laicka
17 Décembre 2013
Do poczytania i do sciągnięcia w wersji z obrazkami w pliku word. Do zobaczenia z Martą za kilka dni :-)
Który bóg narodził się w Boże Narodzenie?
Odpowiem od razu – bardzo wielu! Dzień, w którym obchodzimy dziś w chrześcijańskim (religijnie lub kulturowo wziętym) świecie Boże Narodzenie był i jest świętem dla wyznawców wielu innych religii. A to dlatego, iż na czas ten przypada najdłuższa (na półkuli północnej, nie zapominajcie!) w roku noc, po której zaczyna przybywać dnia. Różne kultury świętowały, lub nadal to robią zmiany, zachodzące w przyrodzie, „powrót” słońca i td. Chrześcijanie koncepcję wszechpotężnej natury zastąpili bogiem
25 grudnia to zatem święto „Bożego Narodzenia”. Obchodzone zupełnie inaczej w zależności od kraju i kultury, choć łączy je postać centralna – Jezus Chrystus i pewna powtarzająca się symbolika – choinka, kolory: czerwień, zieleń, złoto, wepchnięty w zimowe futro długobrody Mikołaj na śniegu (tak! tak!, wierzcie mi, na własne oczy widziałam takiego w tropikach!!!)
Kim był Jezus Chrystus?
Postacią autentyczną. Nie wiadomo dokładanie, kiedy się urodził, ale od umownej daty, która została przyjęta liczymy tzw. „naszą erę” (po francusku na przykład istnieją tylko zwroty „przed Chrystusem” i „po Chrystusie”). Według tradycji chrześcijańskiej, matką Jezusa jest Maria, ojcem jednak nie jej mąż – Józef, ale Duch Święty (jedno z wcieleń Boga), który zstąpił na nią i w ten sposób począł się jej syn. Święto jego narodzin obchodzone było do IV wieku naszej ery 6 stycznia (dziś „Trzech króli”), przesunięte potem na czas przesilenia zimowego, aby zastąpić pogańskie święta podbitych przez chrześcijan narodów. Tak naprawdę nadal nie znamy prawdziwej daty, a jest raczej pewne, że nie stało się to ani w grudniu, ani w styczniu (które również w Izraelu są dość zimnymi miesiącami), skoro podanie o jezusowym przyjściu na świat mówi nam o pasterzach, którzy wypasają swoje stada (czego nie czyni się zimą).
Narodziny Jezusa otoczone są mnóstwem legend (do których zaraz powrócę), natomiast nie wiadomo praktycznie nic o jego życiu do 30 roku życia. Według niektórych historyków i filozofów, miał przebywać na bliskim wschodzie, gdzie spotkał się hinduskim, buddyjskim i innymi koncepcjami świata i życia. Kiedy powrócił do siebie około 30 lat później stał się znanym nauczycielem, filozofem, jakich wielu bywało w antycznym świecie. Jego nauki dotyczyły głównie moralności, mówił, jak należy postępować, by nie krzywdzić innych, głosił miłość bliźniego (słynne: „Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego”), dawał dobry przykład, pomagając biednym i chorym. Według pism chrześcijańskich – uzdrawiał ich, a Łazarza nawet przywrócił do życia.
Jezus a inni bogowie
Już same narodziny Jezusa miały być wyjątkowe i zwiastowane przez cudowne zdarzenia. Legendy te nie są nowością, lecz pochodzą z wcześniejszych religii. Od dawna wierzono, że pojawienie się na niebie nowej gwiazdy (dziś wiemy, iż w przypadku Jezusa była to najprawdopodobniej Kometa Halley’a widoczna co kilkaset lat) oznacza przyjście na świat nowej osoby (czy nie mówimy do dziś „urodzony pod szczęśliwą gwiazdą”, lub „tym spod ciemnej gwiazdy”?),często kogoś ważnego, na przykład króla. Podanie o dziewictwie Matki Boskiej także jest stałym elementem narodzin różnych bogów, który miał wyróżniać nowonarodzonego spośród tłumu (bóstw). Tak samo sprawa miała mieć się z Buddą, Kriszną (hinduizm), czy Mitrą (Mezopotamia). Tak jak na życie małego Jezusa czyhał zły król Herod, tak we wcześniejszych religiach podobnego pecha mieli np. Zeus czy Kriszna. Najwięcej podobieństwa znaleźć możemy między Jezusem a Mitrą, który również narodził się 25 grudnia, otaczali go pasterze i przybyli mu oddać hołd mędrcy.
Tradycje przedchrześcijańskie
Natomiast wiele znanych nam dziś dobrze tradycji, uważanych nawet przez innowierców za typowo chrześcijańskie (europejscy muzułmanie burzą się niejednokrotnie na widok choinek na skwerkach i walczą o zakazanie Mikołaja w szkołach) wcale nimi nie są! Ba, współcześni filozofowie, obrońcy laickości, dopominają się wręcz ich podtrzymywania właśnie w imię wielokulturowości, a więc pewnej neutralności świąt, branych raczej cywilizacyjnie niż religijnie.
Już sama nazwa, nawet po polsku nie jest jednoznaczna. Boże Narodzenie nie informuje nas wszak (jak to ma miejsce po angielsku - Christmas) o tym, kto się narodził. Podobnie, nazwy tego święta po francusku, włosku, hiszpańsku itp. (Noël, Natale, Navidad) odnoszą się tylko do łacińskiego słowa „natlis” (związany z narodzinami), które z kolei odnosiło się do Sol Invictus (Słońce Niezwyciężone http://pl.wikipedia.org/wiki/Sol_Invictus )– święta odrodzenia słońca (patrz słowiańskie Święto Zimowego Stania Słońca, inaczej Gody), obchodzonego przez 12 dni mniej więcej między 25 grudnia, a 6 stycznia. Podobne święta powrotu słońca po okresie wydłużających się nocy mieli Celtowie, Germanie, Słowianie i inni. Rzymianie urządzali w te dni nocne bankiety (nasuwa się porównanie z wieczerzą wigilijną i pasterką), podczas których… obdarowywali się prezentami! Sama choinka, pod którą znajdujemy dziś podarki, nie jest bynajmniej obyczajem chrześcijańskim i ponoć kościół katolicki niektórych regionów do XVIII wieku sprzeciwiał się choinkom, których korzenie sięgają tradycji galijskich i germańskich. Skandynawowie, na przykład, palili w noc przesilenia drzewka iglaste, aby dodać Słońcu sił (światła i ciepła) do powrotu. Słowianie zastąpili nimi stawiane dawniej snopki siana. Także kolędowanie (z czego i melodie „kolędy” i „kolęda” jako wizyta księdza w domu wiernych) jest obyczajem czysto słowiańskim. Pochodzi od celebracji boga Kolędy, na cześć którego przebierano się i chodzono od domu do domu śpiewając piosenki!
Boże Narodzenie – dla kogo?
Według mnie – dla wszystkich. Rzecz jasna, dla chrześcijan. Może poza Świadkami Jehowy, którzy go nie obchodzą. Spotkałam nawet takich skrajnych, którzy nie świętowali Bożego Narodzenia z rodziną w ogóle, gdyż ważny był dla nich wyłącznie wymiar religijny, a zatem żadnej choinki, wigilii, właściwie też żadnej radości, tylko pasterka i modlitwa. Są chrześcijanie, którzy podchodzą do Bożego Narodzenia religijno-rodzinnie w różnych proporcjach, przy czym, sądzę, że zaczyna przeważać proporcja rodzinna, kulturowa. Nawet agnostycy i ateiści lubią te wyjątkowe święta, które oczarowują nas atmosferą – ciemny wieczór, świeczki (zwracam uwagę na przedchrześcijański motyw powrotu światła), zieleń choinki (stopniowe odradzanie się przyrody). Długo można by, zresztą, dywagować na temat kolorów, charakterystycznych dla tych dni – zieleni, czerwieni (krew, a więc życie), złota (kolor świętowania i zabawy).
Wiele tradycji z wielu religii dawniejszych i współczesnych przemieszało się w tej tradycji i to właśnie powoduje, że chyba jednak warto Boże Narodzenie do swoich domowych obrządków wprowadzić, czy może raczej go nie wyprowadzać (zżyliśmy się z nim od urodzenia). Jezus Chrystus, czy chcemy w niego wierzyć, czy nie, był postacią pełną mądrości i ciepła, choć trzeba się często cech tych doszukiwać samemu, bo nauki kościołów różnorakich, okrojone, nie koniecznie nam to ułatwiają. Poza tym, nie on jeden się w te święta „narodził”. Boże Narodzenie, to wymarzony moment rodzinnego spokoju, aby przybliżyć młodszemu pokoleniu (ale i sobie) wiarę oraz obyczaje przodków i sąsiadów – bo i pretekst do rozmowy jest i więcej czasu. Prezenty zawsze może przynieść Gwiazdor, a nie święty Mikołaj, albo po prostu rodzice, samo Boże Narodzenie łatwo zastąpić słowiańską z pochodzenia nazwą „Gwiazdka” (w moim rodzinnym domu zawsze mówiło się „prezent na Gwiazdkę”). Od nas tylko zależy, czy nadamy tym dniom wymiar religijny, czy kulturowy, kościelny, czy rodzinny, monoteistyczny, czy laicki i „szerokohoryzontowy”.
Życzę Wam w każdym razie, Drodzy Mali i Duzi Czytelnicy, wesołych świąt, takich jakie chcecie: czy będą to Gody, czy Boże Narodzenie, czy Gwiazdka, czy Zimowe Święta, jak mawiają moi Koleżanki i Koledzy z Redakcji, czy w może Święta Końca Roku, jak nazywają je moi współziomkowie (na ich ziemi mieszkam)- Francuzi .
Agnieszka Abémonti-Świrniak
Dla dużych i jeszcze większych kilka stron do poczytania:
http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/21/o-polskich-swietach-grudniowych-slow-kilka/
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kartka_z_kalendarza_21_grudnia_53074.html
Dla najmłodszych kolorowanka wielokulturowa – kolędnicy - Słowianie? Katolicy? ;-) Z serwisu http://www.maluchy.pl/kolorowanki/boze-narodzenie.html
Który bóg narodził się w Boże Narodzenie?